| | | Kuba Borysko, rocznik 78, pasjonat dobrej książki, wielbiciel drogich gitar i dobrej muzyki, niespełniony historyk, pejzażysta, mąż, ojciec. Początki przygody fotograficznej klasycznie: Smiena, Zenit, szałowy kompakt, którego wszyscy zazdrościli, masa zdjęć których do dziś się wstydzę, ale co tam. Powoli, ale sukcesywnie do przodu. Czym dla mnie jest fotografia, długo by pisać - innym światem? Ucieczką? Zdaję sobie sprawę, że wybitnym fotografem nie jestem i pewno nie będę - staram się - wychodzi raz lepiej, innym razem gorzej. Fotografia, jak i gitara, uczy pokory. Zapraszam do oglądania zdjęć, być może przekażą więcej niż te zbędne słowa. |